jamamirower

Z tęsknoty za latem

Tak właśnie. Z tęsknoty za latem pojechałyśmy ostatnio przeganiać zimę. Okutane, ale nie aż tak, jak powinnyśmy (przynajmniej ja), wybrałyśmy się u schyłku dnia w stronę Wisły.

I jak zwykle o tej porze roku, czyli w drugiej połowie zimy, czyli gdzieś w jej 5 miesiącu, czyli po pół roku kiszenia się w domu, rzuciło nas na tych rowerach na Siekierki. Niby tuż obok Śródmieścia, a chwilami wrażenie, jakby było się za Piasecznem. I wiecznie widoczne, jak jakiś posępny drogowskaz, kominy elektrociepłowni. My – metodą „skręćmy może tu, albo tu jest fajnie” – dotarłyśmy do Bartyckej. Ale jeszcze ciekawiej jest między elektrociepłownią a Wisłą. Wybierzcie się kiedyś.

Na Bartyckiej okazało się, że do wiosny jednak jeszcze daleko. Bo jak schowało się słońce, to zaczęło mrozić jak na jakimś górskim szczycie. Twarde byłyśmy jednak jak skały i do końca, do domu na Ursynów dojechałyśmy – już mroźną nocą – o własnych siłach.

I jeszcze jedno: warto jednak zabierać światełka, nawet jeżeli ma się pewność powrotu „za chwilę”. Nam z chwili zrobiło się 25 km 🙂

To trasa:

A tak było:

Tęsknię już za komarami…

K.

(0)

Powered by themekiller.com anime4online.com animextoon.com apk4phone.com