rowerki swiatla

Night biking, czyli jak BEZPIECZNIE (nawet w ubranku batmana) jeździć nocą

Trochę łamałam się przed napisaniem tego posta. Bo z jednej strony sporo jeżdżę samochodem, a z drugiej – oczywiście – rowerem. I o jeżdżeniu rowerem po ciemku muszę napisać z uwzględnieniem interesów obu grup.

Ostatnie pomiary pokazują, że dni trwają ok. ośmiu godzin, czyli dokładnie tyle, ile spędza się w pracy. Dlatego praktycznie pewnie nie macie dnia bez jeżdżenia rowerem w ciemnościach. I tu trzeba pomyśleć o bezpieczeństwie czyli o… oświetleniu.

Dla kierowcy samochodu, w ciężkich warunkach – gęstej mgle czy w egipskich ciemnościach – niewystarczające może być (z baterią często na wyczerpaniu) tylko jedno światełko ledowe z przodu i jedno z tyłu. Coraz poważniej myślimy o sprowadzaniu – poza pelerynami rowerowymi – też światełek na koła rowerów.

Oto, co można zrobić z oświetleniem kół:

Może nie aż takie, ale znaleźliśmy światełka, które są w zasięgu możliwości przeciętnego śmiertelnika: lampki ledowe nakręcane na wentyle – uruchamiają się pod wpływem ruchu.

Koszt niewielki, chyba ściągniemy do wypróbowania. Jedna z nas pojedzie rowerem, a druga samochodem i zobaczymy, co powie o widoczności roweru. Zrobimy też filmik i wrzucimy!

Kasia

Leave Your Comment

Powered by themekiller.com anime4online.com animextoon.com apk4phone.com